Środa, 12 sierpnia 2026
Imieniny: Lech, Euzebia, Klara
Polityka krajowa

Tusk po spotkaniu E5 w Berlinie: Polska stawia na jedność Europy i wsparcie Ukrainy

24.06.2026 Wideo
Premier Donald Tusk ogłosił w Berlinie, że Polska będzie konsekwentnie bronić jedności europejskiej i transatlantyckiej. Rozmowy liderów E5 dotyczyły bezpieczeństwa, Ukrainy i obronności.
Wideo Tusk po spotkaniu E5 w Berlinie: Polska stawia na jedność Europy i wsparcie Ukrainy

Berlin: wspólna deklaracja pięciu państw o bezpieczeństwie Europy

Premier Donald Tusk wziął udział w Berlinie w spotkaniu liderów państw Grupy E5, czyli formatu skupiającego Polskę, Niemcy, Francję, Wielką Brytanię i Włochy. Gospodarzem rozmów był kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Po zakończeniu spotkania szef polskiego rządu podkreślił, że celem rozmów było potwierdzenie wspólnej odpowiedzialności za utrzymanie jedności europejskiej i transatlantyckiej, która w obecnej sytuacji bezpieczeństwa ma kluczowe znaczenie dla całego kontynentu.

W praktyce chodzi o to, by najważniejsze państwa zaangażowane we wspieranie Ukrainy mówiły jednym głosem w sprawach obrony, relacji z sojusznikami i przyszłości regionu. Dla zwykłych obywateli takie deklaracje nie są jedynie dyplomatycznym gestem. Od spójności Zachodu zależy bowiem stabilność granic, poziom bezpieczeństwa militarnego, a także przewidywalność decyzji dotyczących pomocy dla Ukrainy i ochrony europejskich interesów.

"Jesteśmy tutaj razem w formacie E5, żeby potwierdzić, że nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej"

Donald Tusk, Premier RP

Premier zaznaczył, że Polska nie miała i nie będzie miała wątpliwości co do tego, że przyszłość Europy, Ukrainy i szerzej rozumianego świata zachodniego zależy od zdolności do utrzymania tej jedności. To ważny sygnał w momencie, gdy wojna za wschodnią granicą nadal wpływa na politykę bezpieczeństwa, wydatki państw i nastroje społeczne w całej Europie. Z perspektywy mieszkańców Polski oznacza to dalsze zabiegi o silne sojusze i obecność kraju przy najważniejszych stołach negocjacyjnych.

"Polska nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, że przyszłość Europy, zachodniego świata, Ukrainy w tym dramatycznym dla niej momencie, będzie zależała od tego, na ile zachowamy jedność europejską i transatlantycką"

Donald Tusk, Premier RP
  • W spotkaniu E5 uczestniczyło 5 państw: Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy.
  • Rozmowy odbyły się w Berlinie, a gospodarzem był kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
  • Jednym z tematów były przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze.
  • Polska przeznacza obecnie na obronność prawie 7 procent PKB.
  • Na kolejny dzień po spotkaniu zaplanowano w Gdańsku Konferencję Odbudowy Ukrainy.

Najważniejsze tematy rozmów: NATO, pokój w Ukrainie i przemysł obronny

Rozmowy w Berlinie objęły kilka kluczowych obszarów. Jednym z nich były przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, a więc do wydarzenia, podczas którego sojusznicy będą rozmawiać o wspólnej obronie, wydatkach wojskowych i dalszym reagowaniu na zagrożenia ze strony Rosji. Drugim ważnym tematem były perspektywy osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie, co dla Polski ma bezpośrednie znaczenie ze względu na położenie geograficzne i skutki wojny odczuwalne także w życiu codziennym.

Trzecim obszarem dyskusji była współpraca europejskich przemysłów obronnych. Dla obywateli brzmi to technicznie, ale w rzeczywistości chodzi o bardzo konkretne sprawy: produkcję uzbrojenia, zdolność państw do szybkiego uzupełniania zapasów, bezpieczeństwo dostaw sprzętu i rozwijanie własnych możliwości zamiast uzależnienia od zewnętrznych dostawców. Im sprawniejsza współpraca europejskich firm i państw w tym zakresie, tym większa szansa, że kraje regionu będą lepiej przygotowane na kryzysy, a ich armie skuteczniej ochronią granice.

Premier zapowiedział, że Polska będzie nadal działać na rzecz utrzymania europejskiej jedności oraz więzi transatlantyckich. To oznacza dalsze podkreślanie znaczenia współpracy z partnerami z Europy oraz z państwami NATO po obu stronach Atlantyku. W ocenie rządu to właśnie ta sieć relacji ma decydować o skuteczności odpowiedzi na agresję Rosji i o możliwościach obrony wspólnych interesów bezpieczeństwa.

"Będziemy chronić europejską jedność zarówno w trakcie wojny na rzecz Ukrainy, w jej konfrontacji z Rosją. Będziemy chronić więzi transatlantyckie, nawet jeśli niektórzy politycy nie zawsze doceniają znaczenia więzi transatlantyckich"

Donald Tusk, Premier RP

Polska przypomina o znaczeniu wschodniej flanki

Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków po spotkaniu była rola państw położonych najbliżej wschodniej granicy NATO i Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk wskazał, że bez udziału Polski, państw skandynawskich, bałtyckich oraz Rumunii trudno będzie osiągnąć realne rezultaty w sprawach bezpieczeństwa i odpowiedzi na zagrożenia ze strony agresywnych wschodnich sąsiadów. To stanowisko ma znaczenie nie tylko polityczne, ale też praktyczne, bo kraje tego regionu od lat zwracają uwagę na skalę ryzyka, które dziś stało się doświadczeniem całej Europy.

Dla mieszkańców Polski taka deklaracja oznacza, że rząd chce zabiegać o pełną reprezentację państw flanki wschodniej we wszystkich formatach współpracy dotyczących bezpieczeństwa oraz przyszłości regionu. Innymi słowy, decyzje o obronie, wsparciu Ukrainy i długoterminowej stabilności mają zapadać nie ponad głowami krajów najbardziej narażonych, lecz z ich aktywnym udziałem. To ważne również z punktu widzenia lokalnych społeczności, które od początku wojny uczestniczą w pomocy uchodźcom, odczuwają skutki napięć geopolitycznych i obserwują wzrost znaczenia inwestycji związanych z obronnością.

"Bez Polski, bez państw skandynawskich, bez państw bałtyckich, bez Rumunii trudno będzie cokolwiek osiągnąć w konfrontacji cywilizacyjnej, konfrontacji z agresywnymi wschodnimi sąsiadami"

Donald Tusk, Premier RP

Podkreślenie znaczenia wschodniej flanki wpisuje się również w szerszą debatę o tym, kto dziś nadaje ton europejskiej polityce bezpieczeństwa. Państwa położone bliżej rosyjskiej strefy zagrożenia od dawna zwiększają gotowość obronną i inwestują w armię. Polska przedstawia się w tym gronie jako kraj, który nie tylko ostrzega, ale także przeznacza bardzo duże środki na własne bezpieczeństwo i oczekuje podobnej mobilizacji od pozostałych sojuszników.

Rekordowe wydatki na obronność i praktyczne wsparcie dla Ukrainy

Premier zwrócił uwagę, że Polska już teraz wzmacnia bezpieczeństwo europejskie poprzez rekordowe nakłady na obronność, które wynoszą obecnie prawie 7 procent PKB. To jeden z najwyższych poziomów wydatków wśród państw sojuszniczych. Tego rodzaju liczba ma znaczenie nie tylko w sporze o polityczne priorytety, ale przede wszystkim dla realnych zdolności wojska, zakupów sprzętu, szkolenia żołnierzy i rozbudowy infrastruktury obronnej.

Z punktu widzenia obywateli większe wydatki na obronność oznaczają jednocześnie większą presję na odpowiedzialne planowanie budżetu oraz potrzebę uzasadniania takich kosztów bezpieczeństwem państwa. Rząd przekonuje, że bez silnej obrony nie da się skutecznie chronić kraju ani wspierać regionu. Dlatego premier zaapelował do liderów NATO, by poważnie potraktowali swoje zobowiązania i włożyli więcej wysiłku w rozwijanie zdolności obronnych zarówno Europy jako całości, jak i własnych państw.

Ważnym dopełnieniem berlińskich rozmów ma być zaplanowana na kolejny dzień Konferencja Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. W wydarzeniu mają uczestniczyć przywódcy, dyplomaci oraz firmy, co pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy nie kończy się na deklaracjach politycznych czy pomocy wojskowej. Chodzi także o organizowanie odbudowy kraju zniszczonego wojną, przygotowywanie biznesu i instytucji do przyszłych projektów oraz utrzymywanie międzynarodowego zainteresowania losem Ukrainy.

"Niezależnie od różnych zdarzeń, przeprowadzę ją zgodnie z planem. Będzie to kolejny wkład Polski i Europy w odbudowę Ukrainy, pomoc Ukrainie dzisiaj i w odbudowę Ukrainy po wojnie"

Donald Tusk, Premier RP

Dla Polski takie działania mają podwójne znaczenie. Z jednej strony są elementem bieżącej pomocy dla walczącego państwa, z drugiej stanowią przygotowanie do czasu po zakończeniu wojny, kiedy skala potrzeb odbudowy będzie ogromna. Obecność przywódców, dyplomatów i firm w Gdańsku pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy ma mieć także wymiar gospodarczy i organizacyjny, a Polska chce odgrywać w tym procesie istotną rolę.