Rozmowy, które ratują: dwie interwencje policji w Radomsku
Dwukrotne rozmowy dyżurnego w Radomsku pokazały, że empatia i spokój pomagają uratować życie w kryzysie emocjonalnym.
Czasem najważniejsze w interwencji nie jest pościg, zatrzymanie czy użycie sygnałów uprzywilejowania. Czasem najważniejsza jest rozmowa. Podczas jednej służby dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Radomsku dwukrotnie stanął przed wyzwaniem pomocy osobom przeżywającym trudne chwile. W obu przypadkach kluczowe okazały się spokój, empatia i poświęcony drugiemu człowiekowi czas.
29 maja 2026 roku wieczorem dyżurny KP Policji w Radomsku, aspirant sztabowy Marcin Ormański, prowadził dwie interwencje z udziałem osób w kryzysie emocjonalnym. Zajęcia te wymagały pełnego zaangażowania i umiejętności rozmowy w trudnych momentach.
Pierwsza sytuacja miała miejsce po godzinie 18. Do budynku komendy przyszedł 46‑letni mężczyzna, wyraźnie roztrzęsiony i zdenerwowany, który potrzebował wsparcia. Policjant wyszedł mu naprzeciw, poświęcił czas i uwagę. Rozpoczęła się rozmowa, podczas której mężczyzna opowiadał o swoich problemach i trudnej sytuacji życiowej. Dyżurny z dużą empatią wysłuchał go, uspokoił emocje i przekonał do skorzystania z profesjonalnej pomocy. Mężczyzna początkowo chciał opuścić komendę, lecz po rozmowie zgodził się na wsparcie medyczne. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, któremu przekazano mężczyznę celem dalszej opieki.
Niespełna godzinę później dyżurny odebrał kolejne zgłoszenie dotyczące młodego mężczyzny przeżywającego kryzys emocjonalny. Ustalono numer telefonu do 21‑latka, jednak na początku kontakt był bardzo utrudniony. Aspirant sztabowy Marcin Ormański nie rezygnował z prób dotarcia do młodego człowieka. W końcu udało się nawiązać połączenie i rozpocząć rozmowę. Nie była to łatwa rozmowa: trzeba było zachować spokój, opanować emocje rozmówcy i stopniowo zdobywać jego zaufanie. Dzięki cierpliwości i zaangażowaniu udało się ustalić miejsce, w którym przebywał 21‑latek. Na wskazaną lokalizację skierowano policyjny patrol, który odnalazł mężczyznę i przekazał go pod opiekę ratowników medycznych.
Obie sytuacje ukazują, że za policyjnym mundurem stoi człowiek gotowy nie tylko nieść pomoc, ale także wysłuchać drugą osobę w chwili, gdy najbardziej tego potrzebuje. Czasami właśnie rozmowa staje się pierwszym krokiem do uratowania zdrowia, a nawet życia. Policjanci apelują, by nie lekceważyć sygnałów świadczących o kryzysie emocjonalnym, własnym lub osób z otoczenia. W razie potrzeby warto zwrócić się o wsparcie do rodziny, przyjaciół, specjalistów oraz instytucji zajmujących się pomocą osobom w kryzysie. Odpowiednio wcześnie udzielone wsparcie i zwykła rozmowa mogą odegrać kluczową rolę w przezwyciężeniu trudnych chwil.
Źródło: policja.gov.pl